Przejdź do treści Przejdź do menu

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie w ramach naszej strony internetowej korzystamy z plików cookies. Pliki cookies umożliwiają nam zapewnienie prawidłowego działania naszej strony internetowej oraz realizację jej funkcji.

Wykorzystywane w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu internetowego. Dzięki tym plikom nasz serwis internetowy jest wyświetlany prawidłowo oraz możesz z niego korzystać w bezpieczny sposób. Te pliki cookies są zawsze aktywne, chyba że zmodyfikujesz ustawienia swojej przeglądarki internetowej, co jednak może skutkować nieprawidłowym wyświetlaniem serwisu internetowego.

Wycieczka SKPTT na Rycerzową

24-06-2026 9:18

Racuchy na horyzoncie! Powsinogi zdobyły Rycerzową!


Słońce, beskidzkie panoramy, falujące łąki i racuchy, o których marzy się jeszcze długo po powrocie do domu – tak wyglądało ostatnie wyjście SKPTT „Beskidzkie Powsinogi” w roku szkolnym 2025/2026.

W sobotni, prawdziwie letni poranek wyruszyliśmy z Soblówki pod opieką niezawodnego ratownika GOPR pana Maćka Stanisławskiego. Celem naszej górskiej pętelki były Mała Rycerzowa, Rycerzowa i Wielka Rycerzowa. Choć trasa nie należała do najkrótszych, czerwcowe Beskidy skutecznie odwracały uwagę od zmęczenia.

Łąki mieniły się wszystkimi odcieniami zieleni, wysokie trawy kołysały się na wietrze niczym fale na morzu, a nad głowami rozciągało się idealnie błękitne niebo. Co kilka minut ktoś zatrzymywał się, by zrobić zdjęcie, westchnąć z zachwytu albo po prostu nacieszyć oczy krajobrazem.

Nagrodą za wysiłek były widoki, które trudno opisać słowami. Ze szczytów mogliśmy podziwiać majestatyczną Babią Górę, ośnieżone jeszcze miejscami Tatry, Wielki Chocz oraz pasma Małej i Wielkiej Fatry. Taka panorama sprawia, że nawet najbardziej zmęczone nogi przypominają sobie, po co przyszły w góry.

Nie ukrywajmy jednak – równie wielkim zainteresowaniem jak górskie krajobrazy cieszyły się racuchy z sosem borówkowym w bacówce na Rycerzowej. Niektórzy twierdzą nawet, że to właśnie one były głównym celem wyprawy. Dowodów brak, ale liczba dokładek mówi sama za siebie!

To było już dziesiąte i zarazem ostatnie wyjście „Beskidzkich Powsinóg” w tym roku szkolnym. Zamykamy sezon z plecakami pełnymi wspomnień, głowami pełnymi górskich historii i nieodpartą chęcią planowania kolejnych tras.

Bo choć rok szkolny dobiega końca, prawdziwy turysta wie jedno – góry nie mają wakacji.